Chorzowski jednak nie odpłynął ;)

Wystarczyło w ostatnim wpisie trochę ponarzekać, a następnego dnia wyglądnąłem za okno, a tam piękne niebo. Na dworze ciepło, zatem można było pojeździć sobie na rowerze :)

Park Chorzowski nie odpłynął, główne ścieżki rowerowe są w dobrym stanie. Wszelkie jednak zbiorniki wodne z jakiejś przyczyny są jakoś tak dziwnie wydęte ;) Gdzieniegdzie płynie szeroka struga wody, gdzieś indziej leżą powalone drzewa albo połamane gałęzie, ale wszystko świetnie uprzątnięte na boki więc jeśli o mnie chodzi – jest super :)

Wracając do pogody – na niebie była wczoraj cała paleta – do południa piękne niebo, następnie burza z piorunami, a wieczorem standard – szare chmury :P


Comments

9 odpowiedzi do wpisu “Chorzowski jednak nie odpłynął ;)”
  1. Give Me Your Name pisze:

    rower jest super!

  2. nme pisze:

    Lepiej powiedz Dominika jak tam strony rodzinne, bo z tego co pamiętam to niedaleko od Kłodnicy mieszkasz/mieszkałaś?

  3. Give Me Your Name pisze:

    Mieszkałaś ;) akurat moją ulicę i blok najbardziej zalało, wody po kolana było. Straż pożarna miała za główne zadanie chronić politechnikę a szczególnie bibliotekę i olali zwykłych ludzi, do teraz ulica zawalona jest gratami z zalanych piwnic. Pozdrawiam

  4. nme pisze:

    Ale po IP widzę, że dalej Gliwice :)

    No trochę smutne to co mówisz, ale z tego co widziałem na zdjęciach to polibudę ostatecznie też całkiem solidnie zalało… ;)

  5. Give Me Your Name pisze:

    Przeprowadziłam sie z Gliwic do Gliwic ;) nie mam u siebie Internetu wiec przychodzę czasem sobie posiedzieć do mamusi.

    Tylko, że politechnika kasę ma a ludzie klepią biedę ;)

  6. nme pisze:

    Nie ma się co martwić, Tusk powodzianom przecież musi pomóc, bo kampania prezydencka prawie na finiszu… i pomaga ;)

    Nawet przeznaczył na ten cel pieniądze, które były potrzebne jako wkład do unijnych programów… Mielibyśmy z Unii 8 mld na rozbudowę infrastruktury, gdybyśmy wyłożyli 2 mld z własnej kieszeni. A tak dostaniemy gówno.

    Grunt, że ludzie odbudują chałupy na zagrożonych terenach, które za 2 lata znowu im zmyje. Ale to się kalkuluje dobrze, bo wtedy znowu będzie można rozdać, bo będą wybory parlamentarne i trzeba się lansować :)

  7. Give Me Your Name pisze:

    He he, dobre. Widać jeszcze się nie nachapał ile zaplanował. Świnia dotad żere aż nie pęknie. A pomagać i tak będzie tam gdzie najgłośniej. Przecież każdy mądry widzi co się dzieje.
    Głosować na niego nie głosowałam i nie zamierzam.

  8. nme pisze:

    Głowa do góry, będzie dobrze :)

    A co tam u Ciebie słychać, jesteś już mamą? ;)

  9. Give Me Your Name pisze:

    Nie jestem mamą bo jeszcze ojca nie znalazłam :) A Ty juz bawiesz pociechy, że pytasz :D

Zostaw komentarz