Sarmacka zaściankowość

Przez ostatnie lata Polska bardzo się zmieniła – jeździmy lepszymi samochodami, sklepy mają pełne półki zajebistych towarów, a w portfelach kasy jakby więcej. Kierunek zachód jest nam wręcz pisany. Złoty umacnia się, a mądre głowy bankierów szacują, że proces ten będzie długofalowy.

Premier Tusk widzi już Euro na horyzoncie.

Jeśli złoty będzie bardzo mocny w momencie wejścia do strefy Euro to skończymy jak Słowacja – utracimy konkurencyjność.

Eurosocjalistom będzie to na rękę. Każdemu po równo. Będą się tylko zastanawiać jakby tu jeszcze bzdurniej opodatkować euroobywateli. Podatek od ocieplenia klimatu już mamy, może by taki od ochłodzenia. Przecież zima była sroga. Kompletnie nieprzygotowane do takich warunków Anglię i inne Francje muszą sobie przygotować infrastrukturę. Ale czemu od razu za swoje. Przecież nowe kraje członkowskie mogłyby się dorzucić na pługi śnieżne i piaskarki. I lepiej niech się dorzucą, bo jak zostanie im za dużo kasy to jeszcze będą lepsi i znowu będą się panoszyć wyższym PKB niż inne kraje członkowskie.

Czasami wydaje mi się, że jestem bardzo odosobniony w poglądach. Nie chodzi tu tylko o preferowanie Linuxa i oprogramowania otwartoźródłowego ponad komercyjnymi odpowiednikami, ale też o poglądy polityczne, gospodarcze czy społeczne.

Myślę, że wielu Polaków nie zauważa jak intensywnie zmienia się obecnie świat. Do wszystkiego wokół stosują utarte poglądy. Dla wielu Ameryka to kraina mlekiem i miodem płynącym. Świetnym zobrazowaniem tych poglądów jest populizm premiera Tuska, który stara się jak najbardziej dogodzić Polskiemu społeczeństwu. Jak można zauważyć – skacze z nogi na nogę aby naszych przyjaciół z USA zadowolić. Wysyła polskich żołnierzy do Afganistanu, zaklepuje grunt pod bazy Amerykańskie i przyklaskuje pomysłowi budowy na terenie naszego kraju amerykańskiej tarczy rakietowej. Po co? USA walczy obecnie z własnymi obywatelami. W ramach tej walki wprowadzili Patriot Act znosząc wiele swobód obywatelskich. A obcokrajowcy? Przecież to potencjalni terroryści. Znieść wizy? No way.

Szkoda, że obrót spraw w kraju jest taki a nie inny. Ksenofobia ustępuje koncepcji euroobywatela, a wewnętrzna duma, zaparcie narodowe i wiara w to co swoje, są wartościami które odchodzą w zapomnienie. Ceną, którą będziemy musieli za kilka lat zapłacić, będzie dokładanie się do bailoutów PIGS – Niemcy już teraz szykują kasę aby ratować Euro, bo Grecja tonie w długach. My też będziemy się dokładać – to niemalże pewne. A wszystko po to, by żyło się lepiej.

Comments

4 odpowiedzi do wpisu “Sarmacka zaściankowość”
  1. Give Me Your Name pisze:

    Taki obrót spraw jest nie tylko w Polsce ale i na całym świecie, także nie ma co tu psioczyć na polskich polityków, są sprzedani tak samo jak ci w innych krajach. W pogoni za stołkami i kasą oddadzą dusze diabłu jeśli będzie to konieczne. W zasadzie to właśnie robią. Ludzie mają „oczy szeroko zamknięte” bo tak ich się programuje od najmłodszych lat, każde następne pokolenie będzie bardziej wyjałowione z wartości, bo o to chodzi, taki jest cel. Ludzi zaślepionych i zajętych zaspakajaniem potrzeb podstawowych łatwiej kontrolować, niczym stado baranów. Tych, którzy stawiają opór będzie się usuwać. Już teraz widać to na przykładzie niektórych polityków. Nietrudno dzisiaj o kolejne afery i podstawianie pseudo świadków. Moim zdaniem nie warto skupiać się specjalnie na polityce i wydarzeniach w Polsce. Już dawno jako kraj przestaliśmy decydować za siebie samych, co widać właśnie na przykładzie sprawy z tarczą czy wysyłaniu polskich żołnierzy do Afganistanu.
    Warto natomiast skupić się na polityce globalnej. Wszystko może być tak oczywiste, wystarczy tylko otworzyć oczy. Czy posunięcia typu: szczepienia na świńską grypę albo rozporządzenie na temat żarówek 100W nie są testem na poziom głupoty społeczeństwa. Testem na jak wiele społeczeństwo przyzwoli oraz pierwszym krokiem do zastraszenia go? Cel jest jeden, zastraszenie i całkowite kontrolowanie ludności, można analizować poszczególne składowe, ale najlepiej przyglądnąć się całości. Jeśli chcemy kontrolować dobrze jest oczywiście:
    1. ograniczyć liczbę i wzrost populacji, jak to zrobić? Bardzo prosto: wprowadzić aborcję, eutanazję, pseudo tolerancję pozwalającą na legalizację związków homoseksualnych, wprowadzić model rodziny z jednym dzieckiem, spowodować aby małżeństwa nie miały pieniędzy na utrzymanie dziecka, pokazać im, ze życie w rodzinie nie koniecznie jest spełnieniem ich marzeń;
    2. ogłupić społeczeństwo, tutaj najlepiej skupić się na ludziach młodych a szczególnie na dzieciach(odbiorca nieprzygotowany). Rodzice nie poświęcają swoim pociechom, nie kontrolują tego co dziecko ogląda w TV, Internecie czy w kinie. Moim zdaniem, żadna z obecnie wyświetlanych bajek nie nadaje się dla małych dzieci, w każdej z nich są jakieś ukryte komunikaty.
    3. wprowadzić permanentną inwigilację pod pretekstem bezpieczeństwa…ostatnio czytałam taki artykuł, zdaje się w Gazecie Bankowej, na temat planowanych ulepszeń bezpieczeństwa w procesach płatniczych. Autor zaczyna artykuł od tego, że dzwoni do niego pani z banku z ofertą ubezpieczenia samochodu, proponuje mu najniższą stawkę, ponieważ bardzo mało jeździ on autem. Okazało się jednak, że facet w ogóle nie ma prawa jazdy, jedynie kilka razy zdarzyło mu się zapłacić za paliwo na stacji benzynowej. Czyli banki odsprzedają informacje o nas firmom zewnętrznym. Dzieje się to już teraz. Prognozują, że w 2020 roku ma być już jedynie pieniądz elektroniczny a raczej wirtualny. Czyli wszystkie transakcje będą musiały być potwierdzone zgodnością danych biometrycznych oraz za zgodą banku. W jednej sekundzie bank będzie mógł zablokować transakcję i konto. Nie mając pieniędzy fizycznie i mając zablokowane konto w banku zostajesz poza systemem…nie kupisz sobie nawet chleba, strach pomyśleć co by się stało, gdyby doszło do jakiejś wojny czy poważnego kryzysu.
    Temat rzeka…
    A tu trochę informacji na temat ekologizmu i globalnego ocieplenia:
    http://www.piotrskarga.pl/ps,2735,3,0,1,I,informacje.html

    Pozdrawiam

  2. Tomasz pisze:

    Give Me Your Name rozbroił mnie podpunkt 1. Chyba se nie zdajesz sprawy ile kasy na zachodzie państwa ładuje w dzieci – możesz nic nie robić, a konkretnie robić tylko dzieci i wyżyć, ale jest z tym jeden problem bo przecież dziecko Niemca, Belga, Anglika jest więcej warte niż jakiegoś lenia Marokańczyka czy Azjaty a ci ich robią dzieci od cholery, i bez dotacji… I żeby nie wyszło że jestem rasistą, ja się z tą ich chorą sytuacją nie chcę utożsamiać. Tak czy siak dla państwa(i nieważne kto nim rządzi) lepszy jest przyrost naturalny(pasożyt przecież nie zabije swojego żywiciela) oczywiście w granicach możliwości pozyskania pożywienia, a z tym miały by problem np. Chiny gdyby nie polityka jednego dziecka.
    2. Ogłupiać społeczeństwo – tzn. że może być głupsze niż było i jest? – coś ci rządni władzy osobnicy syzyfowe prace se zadają, a co ciekawe ty, ja jesteśmy ten mądry co wszystkich nawróci, albo powie „ty żeś głupi i ty też – nie będzie głosowania”… Co ludzie chcą to mają, widać wiedza i wszystkie dobra z niej wynikające nie są głównym priorytetem, bo przecież kto by se dupę zwracał możliwymi kryzysami, wojnami i innymi bzdetami.
    3. to samo co 2.
    Ale odnosząc się do samego wpisu – ja się pytam kto chciał wchodzić do unii europejskiej – no kto? – no przecież… Polacy…
    Zresztą sam nie uważam by unia europejska był na razie złym wyborem, bo krowę według mnie doimy strumieniem dużym choć i dużo mleka rozlewamy. Krowa zresztą myśli podobni jak ja – ludzie na zachodzie uważają że przez takie pasożyty jak Polska(tylko jeszcze gdzie leży Polska?) oni tracą – i dobrze myślą :) .
    Pozdrawiam

  3. Tomasz pisze:

    Tak se jeszcze przeczytałem Give Me Your Name artykuł który podałeś – czysta demagogia… Takie walczenie skrajnych ludzi ze skrajnymi. Osobiście nie chciał bym się przyczyniać do śmierci milionów zwierząt spowodowanych olbrzymimi wysypiskami śmieci na Pacyfiku, chciałbym się też normalnie móc kąpać w morzu, bez tych wszystkich chorobotwórczych organizmów stymulowanych nawozami, nie chce żyć w miastach ze smogiem. To dla mnie jest ekologia, a to że se jacyś tam skrajni ekolodzy kłócą ze skrajnymi kapitalistami(czy jakkolwiek takich ludzi jak ten z linku nazwać) mało mnie obchodzi. Edward Stachura napisał piękny wiersz, który powinien być mottem wielu ludzi, albo przynajmniej powinni se go przypomnieć w pewnych momentach:
    „Człowiek człowiekowi wilkiem
    Człowiek człowiekowi strykiem
    Lecz ty się nie daj zgnębić
    Lecz ty się nie daj spętlić

    Człowiek człowiekowi szpadą
    Człowiek człowiekowi zdradą
    Lecz ty się nie daj zgładzić
    Lecz ty się nie daj zdradzić

    Człowiek człowiekowi pumą
    Człowiek człowiekowi dżumą
    Lecz ty się nie daj pumie
    Lecz ty się nie daj dżumie

    Człowiek człowiekowi łomem
    Człowiek człowiekowi gromem
    Lecz ty się nie daj zgłuszyć
    Lecz ty się nie daj skruszyć

    Człowiek człowiekowi wilkiem
    Lecz ty się nie daj zwilczyć
    Człowiek człowiekowi bliźnim
    Z bliźnim się możesz zabliźnić”

  4. Give Me Your Name pisze:

    Czy społeczeństwo może być głupsze niż jest? Tak i będzie jeszcze głupsze. Głupsze w sensie zaślepione. Nie są to prace syzyfowe wcale. Ogłupianie społeczeństwa to proces długotrwały, ciągnie się to przez dziesięciolecia. Obecnie pod przykrywką zwaną demokracją. Ludzie mają wierzyć w to, że są wolni i ma się im wydawać, że mają jakikolwiek wpływ na politykę i państwo. Raz na jakiś czas urządza się im głosowania i referenda. OK, ale…sama byłam kiedyś w komisji wyborczej w swoim mieście, mało kto przestrzega zasady wspólnego liczenia głosów, zwykle rozdziela sie kartki na kilka kupek i każdy liczy swoje, a to jak policzy to już sprawa jego własnego sumienia. Głosy sie sumuje, jesli zgadza się lista kart z wyborcami jest OK. Jedna kobieta, co ciekawe pracownica UM wielbicielka pana prezydenta , powiedziała mi na uszko, żebym dodała kilka głosów ówczesnemu prezydentowi. Oburzyłam się, kazałam przeliczyć głosy jeszcze raz, na głos. W tym samym budynku była komisja innego okręgu, po przeliczeniu głosów pani ta poszła do swojej koleżanki z drugiej komiski i pożaliła się jej. Jeśli więc założymy, że pan prezydent w każdej komisji miał swojego człowieka, który dodał mu po kilkanaście głosów to jaki sens ma takie głosowanie? Tak się pewnie sprawy mają z każdymi wyborami i z referendum, a nawet jeśli coś nie pojdzie po myśli „tych rządnych władzy osobników” to po jakimś czasie powtórzą referendum. Kolejna sprawa to manipulacja przedwyborcza za pomocą mediów. Dajmy na to sprawa z Unią Europejską, dlaczego w mediach podawano tylko korzyści wynikające z bycia członkiem? Ludzie, którzy podawali argumenty przeciwko, byli traktowani jak oszołomy. Jasne, wszystko ma swje plusy i minusy, mamy kase na drogi i inne rzeczy, ale za to są nam narzucane pewne prawa i nie mamy nic do gadania. Unia nakazuje zakupić nieprzetestowane szczepionki i my musimy! Unia nakazuje wycofać żarówki i nie mamy wyjścia. Absurdalne. Jestesmy więźniami. Za kilka lat będzie to bardziej widoczne. Otworz oczy

    Pozdrawiam ;)

Zostaw komentarz