Pozytywne strony Microsoftu

Usłyszałem, że mój blog jest stronniczy. Wszędzie tylko Linux to Linux tamto, Ubuntu jest fajne, a co Microsoft lub Windows to dziadostwo.

Faktycznie można odnieść wrażenie, że jestem jakimś przeciwnikiem Microsoftu. Au contraire! :) Może nie specjalnie jestem fanem tej firmy – po prostu niezbyt często jest ich za co pochwalić. Sposób w jaki próbują zdobywać rynek, w jaki podchodzą do klienta, licencjonowanie produktów i wiele innych aspektów ich działalności sprawia, że włos mi się jeży na głowie. Chwalę zamiast tego za zwyczaj inną firmę – Google, ale dlatego, że ich metodologia zdobywania rynku bardzo mi się podoba i trzymam za nich jak najbardziej kciuki.

Żeby jednak blog nie był taki całkiem stronniczy, napiszę teraz klika pozytywnych słów o Microsofcie :)

Swojego czasu w jednej z aplikacji Microftu – USB/DVD download tool – znaleziono kod, który został wcześniej opublikowany na licencji GPL. Informacje te zostały potwierdzone przez Microsoft. Mieli w tej sytuacji trzy możliwości – przepisać fragment kodu, wycofać aplikację z rynku lub udostępnić ją na licencji Open Source. Pierwszą reakcją firmy była decyzja o wycofaniu programu z rynku, jednak ktoś ostatecznie podjął decyzję, aby… wypuścić program na licencji GPL.

Uważam, że taka decyzja ze strony Microsoftu jest świetna. W końcu – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nadal brali pieniądze za ich system, pakiet Office oraz specjalistyczne oprogramowanie, a mniejsze narzędzia – udostępniali na takiej licencji. Uważam, że gdyby poszli dalej tą drogą – takich mniejszych narzędzi mogłoby pojawiać się znacznie więcej, pojawiałyby się znacznie częściej (bo w końcu mogli by wykorzystać wszędobylski kod GPL), a społeczność oddanych programistów napewno pomagałaby im łatać dziury w kodzie, których w ich aplikacjach jest bardzo dużo.

Mając darmowe wsparcie ze strony developerów, przychylność związaną z przyklaskiwaniem tej bardzo dobrej metodzie publikacji programów zyskali by dużo więcej, niż tylko korzyści materialne, które to moim zdaniem byłyby całkiem wymierne.

Drugim tematem, za który chciałbym ich pochwalić jest produkt Bing – czyli wyszukiwarka Internetowa. Jest szybka i znacznie bardziej dopracowana niż ich poprzednia wyszukiwarka – MSN Search. Wyszukiwanie nie jest tak inteligentne jak to które oferuje konkurencja, ale produkt jest już całkiem używalny. Usługę tą Microsoft integruje już z produktami innych firm – np. z Twitterem. W mojej opinii jest to krok milowy.

Smutne jest jednak to, że wypuszczenie ów wyszukiwarki było podyktowane jedynie względami walki z konkurencją – Google. CEO Microsoftu, Steve Ballmer, w swoich wypowiedziach pokazał już nie raz, jak wielką pogardą obdarza firmę Google i ich podejście do zarabiania i oferowania usług oraz jak bardzo nie znosi pojęcia licencji GPL. Obawiam się więc, że opisane przeze mnie dwa pozytywne aspekty działania tej firmy nie mają szansy na zakorzenienie się w polityce Microsoftu jak długo obecny CEO będzie pełnił swoją funkcję.

CEO Microsoft, Steve Ballmer

Wszystkie znaki towarowe i nazwy firm wymienione w tym wpisie zostały użyte tylko w celach informacyjnych i należą do ich właścicieli

Comments

2 odpowiedzi do wpisu “Pozytywne strony Microsoftu”
  1. baderman pisze:

    Ban, już nie bądź taki anty, a kto mi pokazywał ie odpalonego na wine ? :D
    I to kiedy – lata temu :) I choć od tamtego czasu, ja też sie zlinuxiłem do cna to i tak uważam, że małomiękkiemu sporo jednak wyszło dobrze :)

  2. nme pisze:

    :) Nie oczekuj ode mnie, że się do tego publicznie przyznam, bo wszyscy wiemy, że takowe uruchamianie byłoby naruszeniem warunków licencji tego śmiesznego programu :)

    Wiesz, obecnie uruchamiam IE pod VirtualBoxem, gdzie mam różne wersje tej chorej i nie udanej przeglądarki dostępne pod kolejnymi snapshotami, dzięki czemu mogę testować, które strony pisanych przeze mnie aplikacji zostaną błędnie wyświetlone i gdzie wyłoży się ichni nieudany i ślamazarny JScript.

    Skoro już jestem przy testowaniu zgodności tworzonych stron WWW z ich przeglądarką, nie wypadałoby tutaj w żaden sposób pozytywnie o tym molochu się wypowiadać, bo każdy developer wie jak obłąkaną przeglądarką jest IE i ile musiał spędzić czasu, aby wszystkie niezgodności naprawić.

    Z tego powodu zarzuciłem jeden z projektów – http://flatforma.appspot.com – w IE źle się prawy tab slide’uje… I sfrustrowany olałem projekt.

    Więc podsumowując – naprawdę trudno powiedzieć co im wyszło dobrze… Może ten telefon Kim czy jakoś, którego sprzedali aż 10 tyś egzemplarzy… i postanowili z niego zrezygnować, bo zainteresowania nie ma… Tej firmie brakuje inteligentnych ludzi którzy potrafiliby pójść z nurtem i coś ugrać we współczesnym świecie softwarowym… Takowych już chyba nie mają, tych zwerbowanych z Linuxa potracili… Kto wie, może odstraszył ich ten oszołom z filmiku powyżej ;) Pozdrawiam :)

Zostaw komentarz