Towarzyska wiewióra
Towarzyskie wiewiórki – takie rzeczy tylko w miastach… Podjechałem, zobaczyłem ją na drzewie. Zatrzymałem się, wygrzebałem telefon, a ona w tym czasie zlazła z drzewa, przybiegła i zdążyła mnie obwąchać czy nie mam dla niej orzeszków


Następnym razem wybierając się na przejażdżkę pamiętaj nie tylko o wodzie ale i o … orzeszkach dla brygady RR