Towarzyska wiewióra

Towarzyskie wiewiórki – takie rzeczy tylko w miastach… Podjechałem, zobaczyłem ją na drzewie. Zatrzymałem się, wygrzebałem telefon, a ona w tym czasie zlazła z drzewa, przybiegła i zdążyła mnie obwąchać czy nie mam dla niej orzeszków ;)

towarzyska_wiewiorka


Comments

Jedna odpowiedź do wpisu “Towarzyska wiewióra”
  1. KKA pisze:

    Następnym razem wybierając się na przejażdżkę pamiętaj nie tylko o wodzie ale i o … orzeszkach dla brygady RR ;)

Zostaw komentarz