Internet na bieżąco
Dostępność Internetu w ciągu ostatnich 10 lat umożliwiła umieszczenie w nim ogromnej ilości informacji w postaci treści na stronach WWW. Odszukanie tego, co nas interesuje to obecnie kwestia sekund lub w gorszym wypadku minut. Docieramy do tego zwykle używając wyszukiwarek Internetowych (Google, Yahoo, czy Bing). Są jednak takie sytuacje, w których bardziej od wyszukania informacji na dany temat, jesteśmy zainteresowani śledzeniem zmian w ich obrębie. Do takich celów stworzono kanały RSS / Atom, których wygodę użycia chciałbym omówić jako pierwszy tekst na tym nowopowstałym blogu
Dla kogo ten wpis może okazać się przydatny? Wydaje mi się, że dla każdego, kto ma dostęp do Internetu i lubi czytać informacje na tematy które go interesują. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że RSS jest taki prosty w obsłudze i kończy na takich stronach jak Onet, czytając bzdurne teksty których celem jest przyciągnięcie uwagi każdego, a jednocześnie nie niosące za sobą żadnej treści (żeby przypadkiem kogoś nie urazić, rzecz jasna).
Trochę historii
Najpierw trochę historii – na samym początku WWW, treść (ang. content) na stronach była raczej niezmienna, nie było jej wiele i służyły one tylko określonym jednostkom. Kiedy zaczęło jej przybywać, twórcy stron skupili się na odpowiednim sposobie ich kategoryzowania. Zaczęły się wtedy pojawiać się nowe linki, podstrony. Serwery WWW serwowały wtedy jedynie przygotowane statyczne dokumenty HTML. Kiedy różnego rodzaju treści zaczęło przyrastać, administratorzy zaprzęgneli do pracy bazy danych i języki programowania, które umożliwiły generowanie treści stron dynamicznie. Otwartość kodu, sprawiła, że rozwój w tym zakresie był bardzo szybki, co umożliwiło przeciętnemu domorosłemu programiście stworzenie całkiem wymyślnej aplikacji po stronie serwera. Niedaleko potem w przeglądarkach Internetowych pojawiła się implementacja objektu XMLHttpRequest dzięki któremu strony stały się jeszcze bardziej responsywne, a Macromedia (później Adobe) umożliwiła strumieniowanie muzyki i video w osadzonym na stronie obiekcie Flash.
Wtedy mniej więcej wyłonił się Web 2.0 – strony Internetowe, które umożliwiały użytkownikom intereakcję, zmieniając się, siłą rzeczy w aplikacje Internetowe. Zwykły użytkownik był teraz w stanie zamieszczać treść w intuicyjny sposób. Znajomość języka HTML przestała być już konieczna. Pojawiły się blogi i reklamy kontekstowe. Nowy ekosystem zaczął żyć pełnią życia. Wszystko czego brakowało do szczęścia to ujednolicenie języka opisu “życia” takiego konkretnego bloga lub serwisu Internetowego. Kiedy tylko pojawiał się nowy wpis – informacje o nim są umieszczane w jego kanale RSS / Atom. Atom jest nieco świeższy niż RSS i umożliwia zawarcie w danym kanale więcej informacji i w przeciwieństwie do RSS będzie nadal rozwijany.
Kanały RSS i Atom
Co się z nimi robi? Subskrybuje – można wykorzystać do tego odrębny program lub inną aplikację Internetową. Ja preferuję Google Readera. Aby móc z niego skorzystać, wymagane jest założenie konta w Google. Mamy tutaj dwie możliwości – jeśli nie mamy konta pocztowego – możemy założyć konto Google wraz z kontem Gmail lub założyć konto Google powiązane z kontem pocztowym w innym serwisie. Będąc zalogowanym w Google, możemy przejść do Google Readera i zacząć subskrybować serwisy, które udostępniają nam kanały RSS / Atom:

Google Reader – komfort i wygoda
Od kiedy zacząłem korzystać z tej aplikacji, śledzenie informacji stało się prostsze, wygodniejsze oraz dostępne z każdego miejsca. Obenie przy subskrypcjach które posiadam, nie potrzebuje już czytać czasopism informatycznych, a kiedy do takich zaglądam, okazuje się, że nowości o których piszą czytałem 2-3 miesiące wcześniej.
Google Reader wygląda mniej więcej tak (osobiście używam wersji angielskiej, domyślnie aktywna jest wersja polska):

Od czego warto zacząć
Na koniec tego tekstu, chciałbym polecić kilka serwisów na dobry początek. Zapewne macie swoje ulubione strony na których okaże się, że dostępny jest kanał RSS lub Atom – trzeba sobie tylko wyrobić odruch i odszukać tą magiczną ikonkę którą zakreśliłem powyżej. Tak czy inaczej, uważam, że warto dodać kanały z poniżej zaprezentowanych przeze mnie stron… w końcu zawsze można je później usunąć:
Relaks
http://kopalniawiedzy.pl – Rewelacyjne ciekawostki ze świata
http://www.990px.pl – Fotoreportaże w świetnej jakości na różne tematy
http://www.joemonster.org – jeśli już nic nie potrafi rozśmieszyć – to ostatnia deska ratunku
Ekonomia
http://forsal.pl – Informacje z dziedziny gospodarki i ekonomii
http://www.trystero.pl – Niezwykle aktywny twórca bloga finansowego
http://dwagrosze.blogspot.com – Humorystyczne felietony o gospodarce, polityce i ekonomii
Branża IT
http://www.heise-online.pl – Według mnie – najlepsze newsy z branży informatycznej
http://www.ubucentrum.net – Używasz Linux Ubuntu? Jeśli tak – to obowiązkowa lektura
http://vbeta.pl – Wydarzenia w tematyce serwisów społecznościowych i Internetu
Zdecydowałem niefortunnie, że będzie on pierwszym wpisem na tym blogu – nie znalazł on z tego powodu niestety zbyt wielu odbiorców, a szkoda.
Zachęcam do zapoznania się z tym tekstem oraz wypróbowania Google Readera – dla mnie przynajmniej ta aplikacja jest krokiem milowym w surfowaniu
