Google Apps: Twoje własne Google

google-apps-circle

Bez zbędnego wstępu – chciałbym Was namówić do wykorzystania kolejnej – darmowej i uzależniającej usługi od Google ;) Artykuł ten zakłada, że użytkownik posiada własną domenę – jeśli nie posiada – warto zapoznać się z poprzednim artykułem który dotyczy rejestracji domeny.

W sierpniu 2006, Google udostępniło światu nową usługę – Google Apps. Jej zadaniem jest umożliwienie wykorzystania aplikacji Google takich jak poczta, współdzielonych kalendarzy czy dokumentów w obrębie własnej domeny oraz przygotowanie jednolitej struktury stron startowych. Usługa ta powoli aczkolwiek systematycznie zyskuje zainteresowanie na rynku, a w lipcu 2009 straciła przypisek Beta – co oznacza, że można ją uznać za w pełni przetestowaną. Stało się to w tym samym momencie, w którym status testowy został zdjęty z takich aplikacji jak Gmail czy kalendarz, co tylko pokazuje, jak bardzo usługa Apps jest z nimi głęboko zintegrowana. Zmiany i aktualizacje są dość częste, dostępny jest kanał RSS (po angielsku).

Google Apps (nie mylić z Google App Engine) dostępne jest w dwóch wersjach – profesjonalnej – przygotowanej dla przedsiębiorstw, oraz standardowej – dla mniejszych społeczności. Wersja profesjonalna jest pozbawiona ograniczeń ilości kont. Wersja standardowa ma takie ograniczenie, ale jest darmowa. Ja mam w mojej instancji ustawiony limit 100 kont użytkowników, ale zaraz obok limitu jest odnośnik do formularza w którym można poprosić o zwiększenie limitu podając ilość kont które będą nam potrzebne wraz z uzasadnieniem prośby. Zdaje się, że obecnie zakładane konta mają domyślnie ograniczenie do 50 kont co i tak jest w pełni wystarczające dla naszych potrzeb.

Co zyskamy rejestrując się w usłudze Google Apps w wersji standard:

  • możliwość zakładania dla siebie i dla swoich bliskich lub znajomych kont w postaci nazwa_konta@twoja_domena
  • możliwość przygotowania serwisu WWW dla swojej domeny w operaciu o Google Sites
  • możliwość stworzenia strony startowej w stylu iGoogle, z widgetami oraz wyszukiwarką Googli, rzecz jasna
  • możliwość przygotowania współdzielonych kalendarzy i dokumentów w obrębie swojej domeny
  • aplikacja Gmail dla każdego konta

Oznacza to nic innego jak możliwość dalszego wykorzystywania usług Google, z tą różnicą, że w obrębie własnej domeny Internetowej oraz pełną customizację – możemy zmienić logo Google na swoje, dodać dodatkową treść i ujednolicić interfejs dla wszystkich.

Wymienione przeze mnie wyżej powody mogą wydawać się mało istotne. Według mnie jednak skorzystać z tej możliwości i to z kilku powodów…

Przede wszystkim – będziemy polegać na najprężniej rozwijającej się na świecie firmie, której polityka (hasło „Nie czyń zła”, zadbaj jak możesz o swoich pracowników, daj klientom coś użytycznego i zarabiaj na usługach pochodnych) jest obecnie wzorem dla innych firm. O Google można opowiadać wiele, ale trudno znaleźć coś złego. Są niesamowicie oszczędni i wiedzą na czym należy w pierwszej kolejności to robić – zaprojektowane przez nich energooszczędne, dobrze chłodzone farmy serwerów w kontenerach wywodzące się z komputerów PC były chyba absolutną nowością na taką skalę. Słyszał ktoś kiedyś, aby Microsoft martwił się o pobór mocy ich serwerowni? Po co, w końcu klienci kupią te Windowsy czy pakiety Office i będą mieli na rachunki. Google jest też bardzo niezawodne, ma serwerownie na całym świecie, wykorzystuje rozpiętą po świecie superszybką sieć Akamai aby zapewniać użytkownikom końcowym jak największy komfort pracy. Daje nam też bardzo wiele produktów, za które wszystkie inne firmy zarządałyby opłat. To może zabrzmieć zabawnie, ale to Google na tą chwilę, dzięki swojej konkurencyjności kreuje ceny wielu produktów na rynku. No i… są tak dobzi, że mają u mnie darmową reklamę w postaci tego tekstu :)

Druga sprawa – usługa Google Apps daje nam możliwość stworzenia dla siebie coś na kształt koszyka usług, dokładnie tak, jak specjaliści finansowi proponują robić z poszczególnymi rachunkami bankowymi w obrębie danego banku. Świadomy użytkownik Google Apps może odpowiednio przygotować dla siebie konta które będą służyły do różnych celów – takich przykładowo jak poszczególnie definiowanie grup mailowe, gdzie każda grupa posiada odrębne konto (a następnie ustawienie przekierowywania poczty na swoje właściwe konto).

No i trzeci powód – w tym roku, na Google IO, firma zaprezentowała protokół wraz z implementacją, nad którym obecnie pracują, który ma być w stanie zostawić obecne sposoby komunikacji takie jak email – daleko w tyle. Google Wave, bo o nim mowa, jeśli się nie mylę, na samym starcie będzie zintegrowany z Google Apps. Dzięki temu firmy, które będą chciały go wykorzystać, będą mogły to zrobić w najprostszy sposób wykorzystując właśnie tą usługę. Zanim powstaną interfejsy do API od firm, użytkownicy Google Apps będą się już mogli cieszyć Google Wave.

Comments

6 odpowiedzi do wpisu “Google Apps: Twoje własne Google”
  1. anonymous pisze:

    Usługa jest bardzo interesująca, ale opisana w bardzo mylący sposób. Google stara się zasugerować, że dla komercyjnego użycia powinieneś wybrać wersję Premier, 50$ za użytkownika. Wersja darmowa jest natomiast opisana bardzo „cywilnie” – rodzina, przyjaciele, drużyny, itp. Pobieżne guglowanie podpowiada mi, że to tylko taki „marketing”, tylko jak to się ma do “Nie czyń zła”?

  2. nme pisze:

    Musiałbyś powiedzieć dokładniej w którym miejscu powyższy opis jest mylący, bo naprawdę trudno mi się do tego stwierdzenia ustosunkować.

    Większość firm która rozumie współczesne podejście do międzynarodowego biznesu, oferująca usługi w Internecie liczy się z tym, że użytkowników prywatnych trzeba zachęcić, udostępniając im daną usługę za darmo i zainteresować rozwiązaniem, a zarabia się na firmach. Co w tym złego?

    Osobiście uważam, że to znacznie zdrowsze podejście, niż przykładowo – Microsoftu, który wymaga nawet od użytkowników prywatnych zakupu pakietu Office za ponad tysiąc złotych do zastosowań domowych.

    Model biznesowy Google Apps nie jest na rynku totalną nowością – nie jest to ani jedyna taka firma, ani jedyna taka usługa w tej firmie (za Google Analytics też należy płacić, jeśli ruch przekroczy pewien, dość wysoki zresztą próg).

    Nie uważam, żeby był to tani marketing. W moim opisie chciałem zasugerować abyście również z niej skorzystali, o ile posiadacie tylko wykupioną własną domenę. Nie sugerowałbym jej, gdybym sam jej z powodzeniem od kilku lat nie używał :)

  3. anonymous pisze:

    Chciałem ustawić sobie przekierowywanie poczty z firmowych skrzynek przez dedykowane darmowe konta Gmailowe – aplikacja jest fajna, więc po co się męczyć z Thunderbirdem, itd. W międzyczasie dowiedziałem się o Google Apps, co byłoby jeszcze lepszym rozwiązaniem, bo mógłbym przerzucić również firmową stronę. Nie miałbym żadnego problemu gdyby usługa była opisana tak jak Analytics (chociaż tam też jest to w pomocy, wolałbym zwykłą podstronę witryny produktu z opisanym cennikiem) – dla każdego za darmo śledzimy do 5mln wyświetleń miesięcznie, chcesz więcej musisz zapłacić.
    W Google Apps sytuacja wygląda trochę inaczej. Sugeruje ci się, że jeśli:
    „Nie prowadzisz firmy? Zapoznaj się z wersją standardową”
    Więc jeśli prowadzisz firmę to powinieneś zapoznać się z wersją Premier. Jednocześnie niektóre tematy pomocy sugerują, że jeśli prowadzisz firmę i nie spodoba ci się Premier to możesz spokojnie wrócić do darmowej wersji Standard (http://www.google.com/support/a/bin/answer.py?hl=pl&answer=60229).
    Właśnie to jest dla mnie mylące. Nie wiem czy każda firma musi płacić, czy tylko firmy mające większe wymagania. Wolałbym żeby to było jasno napisane na stronie produktu – dla kogo, co, za ile.

  4. nme pisze:

    Faktycznie. Z Twojego punktu widzenia, te informacje wprowadzają pewne zamieszanie, a na ich stronie link kontakt z działem sprzedaży sugeruje, że nie ma takiego w Polsce.

    Postaram się jednak rozwiać wątpliwości:

    Według mnie – należy na to patrzeć w ten sposób, że biznes ma większe wymagania niż osoba prywatna. Dlatego m.in konta Gmailowe w Google Apps Premier mają 25 GB pojemności, a nie, jak standardowe 7 GB. Takich różnic prawdopodobnie jest więcej. Podejżewam, że gdyby jakaś firma zdecydowała się na konto Google Apps Standard – Google nie miałoby nic przeciwko, tym bardziej, że firma mieściłaby się w darmowych limitach (50 kont wewnętrznych). Usługa Google Apps Premier wydaje się być wymierzona w większe przedsiębiorstwa. Google zależy, jak MacDonaldowi, aby od małego do siebie przyzwyczajać – bo jeśli mała firemka odniesie sukces i urośnie – jest duża szansa, że nadal będzie chciała korzystać z ich usług. I wtedy zapłaci :)

    Analogią do wyboru typu usług Google Apps może być decyzja firmy o wykorzystaniu konkretnego typu łącza Internetowego u konkretnego operatora. Przykładowo – Telekomunikacja Polska oferuje usługę ADSL dla firm, która kosztuje dajmy na to 600 zł/mc. Są firmy, które decydują się jednak na podpięcie Neostrady za 100 zł/mc. Parametry łączy identyczne, więc jaka jest między nimi różnica? Klient biznesowy ma SLA, czyli zagwarantowany czas reakcji i rozwiązania problemu, dedykowaną infolinię, opiekuna i na wypadek poważniejszych usterek, zapewnienie, że będzie obsłużony przed takimi właśnie Neostradami. Tyle w teorii. Niestety, w praktyce nie jest tak kolorowo :)

Trackbacki

Zobacz co napisali inni...
  1. [...] powiadomień SMS z Google Calendar. To rozwiązanie również jest dobre. Możemy wykorzystać konto w Google Apps, dzięki czemu adres powiadomień jest bardziej uniwersalny, ale ma też swoje wady – chodzi [...]

  2. [...] koncie Gmailowym które jest skonfigurowane na Twojej własnej domenie (opis usługi popełniłem w tym wpisie), dobra wiadomość – również możemy skonfigurować sobie Google Talka, ustawienia są [...]



Zostaw komentarz